Z minionego weekendu czerpaliśmy niczym z rogu obfitości, ale jak to w bajkach bywa. Nie ma nic za darmo.

 

Sudecka Liga Narciarska pierwszego dnia zdziesiątkowała naszych Juniorów, ale ta ofiara nie poszła na marne, bo drugiego wzięliśmy odwet na trasie.

 

Dla Mastersów sobotni poranek rozpoczął się odwiertami w poszukiwaniu śniegu, który udało się znaleźć w Ośrodek Turystyki Weekendowej Przy Górze. Ugoszczeni w tym pięknym miejscu Mastersi przez dwa dni rąbali SL aż wióry leciały.

 

Superstacja Czarnów-SKI Stacja Narciarska pod czujnym okiem Pauli najmłodsi uczyli się wkładać biodro i cisnąć krawędź aż zapiszczy.

 

W tej edycji Ligii, OSR Dzikowiec w Boguszowie-Gorcach był areną zmagań w SL, znanym w półświatku jako Smutny Lichwiarz, który niejednego SkiWojownika powiódł swym ustawieniem na manowce.

Sobota

  • Kryspin ucieleśnił w trakcie przejazdu nartomaniakowe motto Racing but still freestyle*, w efekcie skończył 4.
  • Alexis spokojnie i z zapasem dotarł na 4 miejsce.
  • Armaniego wytelepało na 5 miejsce.
  • Pascalito miał chrapkę na więcej, ale musiał się zadowolić 4 miejscem

Niedziela

  • Kryspin tym razem już się nie popisywał w trakcie jazdy i wskoczył na 3 miejsce.
  • Hermiona, która w sobotę była szybsza od ustawienia, tym razem elegancko 5 miejsce.
  • Alexis tuż za pudłem na 4 miejscu
  • Jagger, jechał u siebie, więc wpadł w slalomowy szał i cyk na 3 miejsce
  • Armani ponownie 5 miejsce.
  • Gaspachio, przyczajony tygrys, ukryty smok, śmignął na 4 miejsce.

 

I moglibyśmy na tym zakończyć, ale…

Zibi Zibake zjechał w niedzielę w swojej kategorii wiekowej 6 miejsce w eliminacjach

Mistrzostwa Polski Amatorów PZN

 

I to też jest nowiną, która się możemy pochwalić.

 

*Kryspina podpatrzył Maxence Muzaton, a że obaj jeżdżą w Rossignol, to Maxence też wykonał swoją wersję (zobacz film) Racing but still freesytle podczas niedzielnego zjazdu. Kryspiego niestety nikt nie sfilmował…